Dziś jest Wtorek! Dzień jak zwykle zaczęłam od porannej toalety . ubrałam się w (TO) i zrobiłam lekki makijaż. Zanim wyszłam z pokoju , ogarnęłam trochę bałagan jaki w nim panował. Zrobiłam sobie moje standardowe śniadanie , czyli płatki z mlekiem . opróżniłam zawartość miseczki w szybkim tempie . Usiadłam na kanapie w salonie i włączyłam TV . Na kanałach muzycznych które przeglądałam , mówili o tym jak szybko sprzedały się bilety na koncert The Wanted. Pomyślałam , jakie masz szczęście , że je mam , a do tego wejściówki . Mam kochanych rodziców . Nagle usłyszałam huk zamykających się drzwi , i aż podskoczyłam . Zanim się odwróciłam usłyszałam chichot mojej jakże kochanej przyjaciółki , która wchodzi do mojego domu bez pytania . No cóż , robi to bardzo często , powinnam się przyzwyczaić - No kochana , to już dziś! - Dziewczyna skakała ze szczęścia , ja zachowałam trochę powagi . -Nie!! - znowu podskoczyłam , od tego nadmiaru szczęścia mogłabym kiedyś ogłuchnąć - Przecież ja nie mam się w co ubrać ! nie pójdę w łachmanach na koncert . Matko , co ja zrobię ?! - Próbowałam ja jakoś uspokoić , że mamy jeszcze dużo czasu , była dopiero 13:44 . No właśnie , nawet nie myślałam w co się ubiorę .Mam dużo czasu.
-Mam pomysł ! - nagle mnie olśniło. - Może wybierzemy się na zakupy , mamy jeszcze dużo czasu , kasy też nie brak , Co Ty na to? - szczerze mówiąc , nie miałam chyba żadnego odpowiedniego stroju na ten , jak dla mnie wielki dzień . A bardzo chciałam ładnie wyglądać,dobrze postąpiłam . Opłacało się..-Jesteś genialna. Ubrałyśmy tylko buty , i popędziłyśmy do tutejszej galerii. pierwszy , jaki odwiedziłyśmy był H&M , od razu w oczy rzuciła mi się bluzka , a następnie dobrałam odpowiednie spodnie i buty, oczywiście nie szpilki , bo jak mogłabym skakać na koncercie . strój wyglądał tak Klik. A Rocky kupiła to KLIK. Z zakupów wróciłyśmy o 16:13 . Postanowiłam że wezmę długą , ciepłą kąpiel , a później pomyślę o reszcie. Siedziałam w wannie zanurzona po szyję w ciepłej wodzie , i rozmyślałam o koncercie , i co może się tam wydarzyć , i jak bardzo chciałabym ich wszystkich poznać. nawet nie zauważyłam kiedy zleciało mi całe 40 minut. Wysuszyłam włosy , zrobiłam lekki makijaż . Zakręciłam lekko włosy lokówką , i byłam już prawie gotowa , tylko jeszcze musiałam się ubrać. W kuchni zrobiłam sobie miskę płatków którą w minutę pochłonęłam . Włączyłam na chwilę TV , ale że nic nie leciało , poszłam się już szykować . Ubrałam mój wcześniej zakupiony strój i byłam bardzo zadowolona z efektu . Zadzwonił dzwonek , otworzyłam i ujrzałam Rocky , wyglądała fantastycznie. - Gotowa ? - powiedziała podekscytowana , w sumie ja też byłam , nie mogłam się już doczekać kiedy ich wszystkich zobaczę , kiedy ich poznam , już z samych biletów bym sie cieszyła , a mam jeszcze wejściówki za kulisy . Spełnienie marzeń. Wsiadłyśmy do samochodu , i kompletnie oddałam się marzeniom .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz